Kim jesteśmy

Ruch Suw­eren­noś­ci Żywnoś­ciowej Nye­leni Pol­ska to dzi­ałanie zainicjowane przez pol­ską del­e­gację obec­ną na drugim Europe­jskim Forum na rzecz Suw­eren­noś­ci Żywnoś­ciowej (Cluj-Napoca, 25–31 października 2016 r). Forum zjed­noczyło przed­staw­icieli 40 kra­jów w wal­ce o spraw­iedli­wą i zrównoważoną przyszłość rol­nict­wa i prze­ci­wko rol­nictwu prze­mysłowe­mu. Pol­ska gru­pa rozpoczęła budowę sieci pod­miotów zaan­gażowany­ch w pro­mowanie zrównoważone­go, lokalne­go rol­nict­wa.

Przys­tępu­je­my do tworzenia sieci ponieważ w Polsce braku­je struk­tur, które mogły­by reprezen­tować głos środowisk dzi­ała­ją­cy­ch w obszarze sze­roko rozu­mi­anej Suw­eren­noś­ci Żywnoś­ciowej (orga­ni­za­cji rol­niczy­ch, koop­er­atyw, grup kon­sumen­tów, orga­ni­za­cji pro-eko­log­iczny­ch czy pro­mu­ją­cy­ch region­al­ne dziedz­ict­wo kuli­narne). Struk­tu­ry które w niek­tórych kra­jach Europy Zachod­niej budowane są od 50 lat, my dzisi­aj zaczy­namy tworzyć u siebie. Jest w Polsce wiele wspani­ały­ch inic­jatyw, ale braku­je im wspól­ne­go gło­su, siły prze­bi­cia, reprezen­tacji. Chce­my to zmienić tworząc forum wymi­any infor­ma­cji, propagowa­nia alter­natyw, budowa­nia kam­panii i współpra­cy z orga­ni­za­c­jami między­nar­o­dowymi.

Jesteśmy ludźmi, którzy podziela­ją wartoś­ci oparte na prawach człowieka. Chce­my swo­bod­ne­go przepły­wu osób, a nie wol­ne­go obro­tu kap­i­tałem i towarami, który przy­czy­nia się do niszczenia źródeł utrzy­ma­nia ludzi i w kon­sek­wencji zmusza wielu z nich do migracji. Naszym celem jest współpra­ca i sol­i­darność, a nie konkurenc­ja. Jesteśmy zde­cy­dowani odzyskać naszą demokrację: każdy osoba powin­na mieć możli­wość zaan­gażowa­nia się we wszys­tkie kwest­ie intere­su pub­liczne­go i tworze­nie poli­tyki pub­licznej, decy­du­jąc wspól­nie, w jaki sposób zor­ga­nizu­je­my nasze sys­te­my żywnoś­ciowe. Wyma­ga to stworzenia demokraty­czny­ch sys­temów i pro­cesów, wol­ny­ch od prze­mo­cy czy kor­po­ra­cyjny­ch wpły­wów, a opar­ty­ch na równy­ch prawach i równość płci. Wielu z nas to młodzi ludzie, którzy reprezen­tu­ją przyszłość naszy­ch społeczeństw i naszy­ch zma­gań. Zapew­ni­amy, że nasza ener­gia i kreaty­wność uczynią nasz ruch sil­niejszym. Deklarac­ja Nye­leni 2011.

Jesteśmy niefor­mal­ną grupą o nazwie Ruch Suw­eren­noś­ci Żywnoś­ciowej “Nye­leni Pol­ska”. Przyłącz się do nas już dzisi­aj — wypełnij for­mu­la­rz członkost­wa. Chcesz zostać na bieżą­co z naszymi dzi­ała­ni­ami — zapisz się do nasze­go newslet­tera. Razem budu­jmy ruch na rzecz Suw­eren­noś­ci Żywnoś­ciowej w Polsce.

Założyciele/ki Inic­jaty­wy

  • Joan­na Bojczewska, Gospo­darst­wo EKOPOLETKO Stryszów, stu­den­tka Eko­log­iczne­go Uni­w­er­syte­tu Ludowe­go
  • Agnieszka Makowska, Gospo­darst­wo EKOPOLETKO Stryszów, stu­den­tka Eko­log­iczne­go Uni­w­er­syte­tu Ludowe­go
  • Nina Józe­fi­na Bąk, Koop­er­aty­wa Spoży­w­cza “Dobrze”
  • Woj­ciech Mejor, Koop­er­aty­wa Spoży­w­cza “Dobrze”
  • Monika Sad­kowska, Koop­er­aty­wa Spoży­w­cza “Dobrze”
  • Marcin Woj­ta­lik, Insty­tut Glob­al­nej Odpowiedzial­noś­ci IGO
  • Katarzy­na Wrona, Wawel­ska Koop­er­aty­wa Spoży­w­cza
  • Jędrzej Cyganik, Wawel­ska Koop­er­aty­wa Spoży­w­cza
  • Mag­dale­na Jarocka, Rol­nict­wo Wspier­ane przez Społeczność
  • Anna Sarzal­ska, Eko­log­iczny Uni­w­er­sytet Ludowy
  • Franek Łazarewicz, gospo­darst­wo Bro­ken Cel­lar Col­lec­tive spod Biecza
  • Jack Crook, gospo­darst­wo Bro­ken Cel­lar Col­lec­tive spod Biecza
  • Jacek Ben­der, gospo­darst­wo Bro­daTaty
  • Gre­ta i Paweł Kobielus, Ekoosada Opol­ni­ca
  • Mał­gorzata Dąbrowska, bio­dy­nam­iczne gospo­darst­wo, Woj. Mazowieck­ie
  • Ben Lazar, Ogród społecznoś­ciowy KOS na Krzemionkach, Szkoła Permakultura.Edu.PL

Mapa



leg­en­da:

gospo­darst­wa eko­log­iczne

ogrody społecznoś­ciowe

koop­er­aty­wy spoży­w­cze i RWS-sy

szkoły agroekologi i per­makul­tu­ry

NGO-sy

Dzień 5. – Globalne wyzwania dla La Via Campesina – Lokalne perspektywy dla suwerenności żywnościowej w Polsce

Dzień czwarty kon­fer­encji rozpoczęła Mys­ti­ca z Azji, która w formie teatral­nej prezen­towała różne formy agresji, z jakimi spo­tyka­ją się chłopi i chłop­ki na tym kon­ty­nen­cie. Niezwykłym był moment, w którym wszyscy del­e­gaci zebrani na sali zanu­cili chłop­skie pieśni w swoich językach – salę kon­fer­en­cyjną wypełnił wielowymi­arowy, nierozróż­nial­ny chór głosów śpiewa­ją­cy­ch melodie najbliższe ser­com ludzi ziemi z całe­go świata.

Po tym rozpoczę­ciu nastąpiła również porusza­ją­ca i trud­na ses­ja, poświę­cona glob­al­nej kam­panii „Stop the Vio­lence Again­st Wom­en” (Stop Prze­mo­cy Wobec Kobi­et). Ses­ja rozpoczęła się od wspom­nienia indyjskiego Dnia Męczen­ników, 37. roczni­cy śmier­ci dwóch rol­ników zas­trzelony­ch w Kar­nat­ace w Indi­ach przez polic­jan­tów pod­czas protes­tu. Zgro­madzeni ucz­cili pamięć wszys­t­kich zamor­dowany­ch chłopów min­utą ciszy – po czterech dni­ach zgiełku rozmów i okrzyków wypeł­ni­a­ją­cy­ch budynek Old Sem­i­nary ta chwila skupi­enia i obec­noś­ci uświadomiła uczest­nikom, że nie ma głośniejsze­go okrzyku, niż mil­cze­nie.

Tytuł poran­nej sesji – pan­elu dyskusyjne­go — brzmi­ał „Space of equi­ty and diver­si­ty” (Przestrzeń równoś­ci  i różnorod­noś­ci), w jego trak­cie pod­sumowano jeszcze raz wnioski ze Zgro­madzenia Kobi­et, a następ­nie  9 uczest­niczek z każde­go regionu opowiedzi­ało o sytu­acji kobi­et w ich region­ie oraz o postę­pach w glob­al­nej kam­panii prze­ciw prze­mo­cy wobec kobi­et. Del­e­gatki połączyły się w sol­i­darnym wyra­zie współczu­cia i troski wobec obec­nej sytu­acji imi­grantek w Europie i w base­nie Morza Śródziem­ne­go, a także w Meksyku i Stanach Zjed­noc­zony­ch. Pod­kreślono trud­ne okolicznoś­ci losu imi­grantek opuszcza­ją­cy­ch swo­je domy ze wzglę­du na kon­flikt zbro­jny lub ubóst­wo i brak per­spek­tyw.  Ucieka­jąc ze swoimi dziećmi, częs­to będąc też w ciąży, kobi­ety docier­a­ją na miejsce i nie zna­j­du­ją tam obiecanej przez prze­wod­ników pra­cy i schronienia. Zami­ast tego muszą wal­czyć o przetr­wanie i chwytać się wszys­t­kich dostęp­ny­ch rozwiązań – han­del ludźmi i ciałem to jeden z najbardziej niedopowiedziany­ch i najbardziej palą­cy­ch prob­lemów zachod­niego społeczeńst­wa.

Z drugiej strony wspom­ni­ano o protes­tach w Madrycie w ubiegłym roku, które odby­wa­jąc się pod hasłem omaw­ianej kam­panii zjed­noczyły różne grupy i ruchy społeczne pokazu­jąc wyraźnie, że prob­lem prze­mo­cy wobec kobi­et jest dostrze­gany i wyrażany oraz że w sze­rok­iej częś­ci społeczeńst­wa  europe­jskiego nie ma dla niej akcep­tacji. Gorzej sytu­ac­ja wyglą­da w państ­wach islam­s­kich, gdzie rząd utożsamiony jest z insty­tucją religi­jną, a kobi­ety w ramach inter­pre­tacji religi­jnej są oby­wa­telka­mi drugiej kat­e­gorii i nawet jeśli pojaw­ia­ją się ustawy przy­wraca­jące im część praw, to w rzeczy­wis­toś­ci kul­tur­owej  nie ma miejs­ca na równość. Przykładem może być niedaleka Tunez­ja, gdzie mimo prawa o obow­iązku posi­ada­nia doku­men­tów przez wszys­t­kich oby­wa­teli,  kobi­ety częs­to ich nie otrzy­mu­ją lub utrud­nia się im złoże­nie wniosku o ich otrzy­manie, nie mają więc możli­woś­ci głosowa­nia, nie wspom­i­na­jąc o per­spek­ty­wie kandy­datu­ry i akty­wnej par­ty­cy­pacji w lokalny­ch insty­tuc­jach i inny­ch mech­a­niz­mach decyzyjny­ch. Reprezen­tan­tka Bliskiego Wschodu wskazy­wała też na inne wymi­ary kosz­maru kobi­et w tym region­ie, gdzie nieposłuszne czy niewierne kobi­ety sprzedawane są do Syrii i Libii do radykalny­ch orga­ni­za­cji islam­s­kich lub palone żyw­cem.

Reprezen­tan­tka Ameryki Łacińskiej również wskazy­wała na prze­moc wobec kobi­et jako jeden z główny­ch prob­lemów społeczny­ch oraz apelowała, by to w ten sposób go określać  — jako kwest­ię społeczną, a nie tylko kobiecą. Ogrom­nym krok­iem naprzód byłoby przez­nacze­nie częś­ci środ­ków pub­liczny­ch na pro­mowanie równej par­ty­cy­pacji kobi­et na wszys­t­kich poziomach społeczeńst­wa, o to obec­nie wal­czą kobi­ety tego regionu. Del­e­gatka z Afryki wskaza­ła na migrac­je młody­ch kobi­et w poszuki­wa­niu lep­sze­go życia oraz w następst­wie pogłębi­a­ją­cy się prob­lem hand­lu ciałem, przestępstw sek­su­al­ny­ch i niewol­nict­wa. W Kor­ei Połud­niowej prob­lem niewol­nict­wa sek­su­al­ne­go został uznany za zbrod­nię prze­ciw kobi­etom; jed­nocześnie przez obec­ność wojsk amerykańs­kich kobi­ety nie są bez­pieczne we włas­ny­ch wsi­ach, są legi­t­y­mowane i kon­trolowane przez obcy­ch żołnierzy, którzy cieszą się auto­ry­tetem u władz lokalny­ch i ope­ru­ją z pozy­cji dom­i­nacji.

Te i wszys­tkie pozostałe wypowiedzi i przykłady dosad­nie pod­kreślały,  że sytu­ac­ja kobi­et i jej poprawa to jed­no z najważniejszy­ch wyzwań, przed jakimi stoi dziś świat. Niewąt­pli­wie, jeśli chce­my tworzyć świadome, poko­jowe i szczęśli­we społeczeńst­wo, musimy komu­nikować się i dzi­ałać na zasadach równoś­ci i różnorod­noś­ci, tworząc i egzek­wu­jąc równe prawa dla wszys­t­kich oby­wa­teli i oby­wa­telek oraz wciela­jąc je w życie na wszys­t­kich poziomach struk­tu­ry społecznej, od rodziny, przez państ­wo, po społeczność glob­al­ną.

Dru­ga ses­ja tego dnia była również rozpię­ta między lokalnym i glob­al­nym, mówiąc o roli społeczeńst­wa oby­wa­tel­skiego w proce­sach poko­jowych i rozwiązy­wa­niu kon­flik­tów. Na początku naświ­et­lono rolę, jaką społeczność La Via Campesina, jej real­ne dzi­ała­nia i między­nar­o­dowe wyrazy sol­i­darnoś­ci w trud­ny­ch momen­tach odgry­wały i odgry­wa­ją w różny­ch kra­jach i częś­ci­ach świata. Wypowiadali się przed­staw­iciele kra­jów, w których akty­wny udzi­ał i współpra­ca LVC pomogły w przy­wróce­niu lub sta­bi­liza­cji poko­ju. Del­e­gat z Hon­dura­su wyraz­ił wdz­ięczność dla La Via Campesina za wspar­cie poli­ty­czne pod­czas zamachu stanu w 2009 roku i po nim, kiedy legal­ny prezy­dent Manuel Zelaya wal­czą­cy o przy­wile­je chłop­skie został usunię­ty przez wojsko i zesłany na wyg­nanie. Pod­kreślano rolę LVC w Kolumbii, gdzie jest gwaran­tem negoc­jacji i postanowień poko­jowych pomiędzy gru­pami rzą­dowymi i par­tyzanckimi bojówkami ludowymi pozosta­ją­cymi w kon­flik­cie.

Jako wyjątkowy przykład udzi­ału społeczeńst­wa oby­wa­tel­skiego w rozwiązy­wa­niu kon­flik­tów podano przykład kra­ju Basków, w którym odby­wa się tegorocz­na kon­fer­enc­ja. W 2011 roku doprowad­zono do ostate­czne­go zaw­ieszenia broni i pod­pisa­nia wstęp­ny­ch trak­tatów poko­jowych przez rząd Hisz­panii i wol­noś­ciowe środowiska bask­i­jskie. Kon­sul­tac­je były prowad­zone przez grupę orga­ni­za­cji pozarzą­dowych i był to pier­wszy w his­torii przykład rozwiąza­nia tak trud­ne­go i wielo­let­niego kon­flik­tu zbro­jne­go przez społeczeńst­wo oby­wa­tel­skie, w ramach kon­sul­tacji społeczny­ch o pio­nier­skim charak­terze. W mar­cu tego roku nastąpiło potwierdze­nie deklaracji ostate­czne­go zaw­ieszenia broni, kiedy orga­ni­za­c­ja ETA dokon­ała ostate­czne­go rozbro­je­nia, przekazu­jąc policji fran­cuskiej 3,5 tony broni i mate­ri­ałów wybu­chowych.

Po połud­niu odbyły się ses­je poświę­cone przyszłym wyzwan­iom dla La Via Campesina, zarówno na poziomie orga­ni­za­cyjnym i na poziomie prak­ty­czne­go dzi­ała­nia – dysku­towano o planowany­ch kam­pa­ni­ach, pro­jek­tach współpra­cy z innymi dużymi orga­ni­za­c­jami oraz o nad­chodzą­cy­ch wydarzeni­ach poli­ty­czny­ch, w ramach których La Via Campesina chce mieć swój udzi­ał i głos.

Pol­ska del­e­gac­ja nie brała udzi­ału w tych pan­elach. Przy natłoku infor­ma­cji i bodźców oraz przy inten­sy­wnoś­ci przyj­mowany­ch komu­nikatów potrzeb­ny był czas na odpoczynek, wyco­fanie i reflek­sję. W ramach rozmów poza kon­fer­encją Edy­ta Jaroszewska-Nowak i Joan­na Bojczewska omówiły swo­je wraże­nia i odbiór kon­fer­encji, rozpoz­na­jąc naras­ta­jące pokłady inspiracji i motywacji do dzi­ała­nia na grun­cie pol­skim. Rol­niczki omaw­iały sytu­ację w pol­skim rol­nictwie oraz na pol­skiej wsi z dwóch różny­ch per­spek­tyw – zaan­gażowanej od wielu lat akty­wistki chłop­skiej, rol­niczki z dużym doświad­cze­niem i długim stażem w wal­ce poli­ty­cznej o prawa rol­ników na wszys­t­kich poziomach decyzyjny­ch oraz młodej, świadomej chłop­ki zaan­gażowanej we wzmac­ni­an­ie relacji pomiędzy miastem a wsią i pomiędzy gru­pami wspól­ny­ch interesów, w kra­ju i między­nar­o­dowo. Pojaw­ił się pro­jekt orga­ni­za­cji pol­skiego Nye­leni, między­pokole­niowe­go spotka­nia drob­ny­ch rol­ników eko­log­iczny­ch z pow­ięk­sza­jącą się grupą młody­ch ludzi, którzy chcą wró­cić na wieś i upraw­iać ziemię w zrównoważony sposób. W ostat­nim cza­sie w Polsce licznie pojaw­ia­ją się roz­maite pro­jek­ty i inic­jaty­wy, które wychodząc z różny­ch środowisk i real­izu­jąc różne potrze­by, spo­tyka­ją się wszys­tkie w obszarze suw­eren­noś­ci żywnoś­ciowej, by wspom­nieć choćby sil­ne orga­ni­za­c­je rol­ników eko­log­iczny­ch w całej Polsce oraz rozwi­ja­jącą się sieć rodzin­ny­ch gospo­darstw czer­pią­cy­ch z trady­cji pol­skiej wsi, koop­er­aty­wy spoży­w­cze, RWS-y i lokalne sieci dys­try­bucji, targi lokalny­ch pro­duk­tów i usługi inter­ne­towe łączące kon­sumen­tów z pro­du­cen­tami, a także takie inic­jaty­wy, jak Kar­ta Gospo­darstw Rodzin­ny­ch, Deklarac­ja Bel­wed­er­ska zapoc­zątkowana przez ICPPC, czy zainicjowany pod koniec ubiegłe­go roku przez grupę środowisk związany­ch z eko­log­icznym rol­nictwem ruch na rzecz suw­eren­noś­ci żywnoś­ciowej Nye­leni Pol­ska. Spotkanie miałoby służyć rozpoz­na­niu wspól­ny­ch wartoś­ci i wspól­ny­ch tery­toriów, w obronie których środowiska wiejskie i miejskie mogły­by się zjed­noczyć, zacząć efek­ty­wnie wal­czyć o swo­je prawa  i real­i­zować wiz­ję zdrowsze­go rol­nict­wa i zdrowsze­go społeczeńst­wa.

 

Gospodarstwo naturalne

Gospo­darst­wo Słonecz­na 25. Zaj­mu­je­my się upraw­ian­iem roślin w sposób nat­u­ral­ny, by służyło to matce ziemi i wsze­lakim jej mieszkań­com. Idee nam bliskie to rol­nict­wo wspier­ane przez społeczność- tworze­nie wspól­no­ty- prak­tykowanie kul­tu­ry czyn­nej- “cud ciężkiej pra­cy jako rytu­ał codzi­en­nego życia”
 Od roku mieszkam na wsi i współpracu­ję z ok.1 ha ziemi. Uczę się upraw­ia­nia roslin w taki sposób by służyło to ziemi, ludziom, zwierzę­tom. Intere­su­ję się też jadal­nymi chwastami. Nat­u­ral­ny rozwój jest dla mnie pri­o­ry­tetem. Staram się obdarowywać ludzi darami ziemi oraz angażować ich w opiekę nad ziemią oraz uprawę roślin. Braku­je mi wymi­any doświad­czeń, uczenia się od inny­ch rol­ników. Prag­nę również skupić wokoło gospo­darst­wa grupę ludzi zaan­gażowaną w jego tworze­nie. Moje zain­tere­sowa­nia i pra­ca sku­pi­a­ją się na przy­rodzie i kul­turze. Wio­let­ta Ole­jar­czyk

Pro­fil Fb

Kusykówek

Prowadzę gospo­darst­wo eko­log­iczne, moim dąże­niem jest osiąg­nię­cie samowystar­czal­noś­ci żywnoś­ciowej i ener­gety­cznej.
Mam taką ideę, aby obrót żywnoś­ci odby­wał się w obrę­bie powiatu( 30–40 km). Sto­su­ję w uprawach ochronę bio­log­iczną( efek­ty­wne mikroor­ga­nizmy- EM).
Propagu­ję rol­nict­wo eko­log­iczne, pracu­ję społecznie w sto­warzyszeni­ach: EKOLAND, Pol­ska wol­na od GMO i Sto­warzysze­niu Rol­ników i Kon­sumen­tów. Jarosław Kusyk

pro­fil Fb

Czar Podkowy-Zagroda Edukacyjna

Rodzin­ne, eko­log­iczne gospo­darst­wo agro­tu­rysty­czne, które założyliśmy, ma nam zapewnić samowystar­czal­ność żywnoś­ciową, do której kon­sek­went­nie dążymy. Nad­wyżki z naszej pro­dukcji rol­niczej sprzeda­je­my indy­wid­u­al­nym odbior­com. Staramy się żyć i prowadz­ić gospo­darst­wo w taki sposób, aby nie być uciążli­wymi dla środowiska. Jako Zagro­da Eduka­cyj­na staramy się uświadami­ać dzieci, młodzież i dorosły­ch o potrze­bie ochrony natu­ry i zachowa­nia równowagi w sys­temie, w którym wszyscy żyje­my, zwraca­jąc uwagę zarówno na lokalne jak i glob­al­ne prob­le­my. Jesteśmy członkiem sto­warzyszenia EKOLAND. Agnieszka i Robert Gumbis

Strona web: http://www.czarciapodkowa.com,  pro­fil Fb

Poznańska Kooperatywa Spożywcza

Jesteśmy grupą pon­ad 200 kon­sumen­tów i tworzymy lokalny sys­tem żywnoś­ciowy inny niż domin­u­ją­cy. Głównym dostaw­cą naszej żywnoś­ci jest małe eko­log­iczne gospo­darst­wo z Marsze­wa odd­alone od Poz­na­nia 50 km. Bard­zo cen­ne są dla nas bezpośred­nie relac­je z gospo­darst­wem. Zbu­dowal­iśmy między sobą zau­fanie i mamy wpływ na to, co jemy.
 Poza ksz­tał­towaniem sys­te­mu żywnoś­ciowe­go orga­nizu­je­my sporo wydarzeń, na których dzie­limy się wiedzą. Są to warsz­taty i prelekc­je na tem­aty doty­czące np. per­makul­tur­owych i miejs­kich ogrodów, pszczelarst­wa, efek­ty­wny­ch mikroor­ga­nizmów czy też ogranicza­nia pro­dukcji odpadów. Spo­tykamy się na wiec­zo­rach fil­mowych, podróżniczy­ch albo z grami plan­szowymi.
 Tworzymy i wciąż rozbu­dowu­je­my lokalną wspól­notę stara­jąc się wnieść swój wkład w dobro inny­ch.

Pro­fil Fb: /PoznanskaKooperatywaSpozywcza/

Gospodarstwo „Kozi Las”

Wraz z żoną Zosią jesteśmy z zawodu i wyk­sz­tałce­nia plas­tykami. Od praw­ie trzy­dzi­es­tu lat żyje­my poza sys­te­mem. Prowadz­imy maleńkie gospo­darst­wo 2,20 ha i hodowlę kóz alpe­js­kich fran­cus­kich. Przetwarza­my mleko naszy­ch kózek na doskon­ałe sery i jogur­ty (serowarst­wo to nasza pas­ja nie tylko sposób na zara­bi­an­ie pieniędzy). Wcześniej zaj­mowal­iśmy się hodowlą alpak i trady­cyjnym ręcznym przetwórst­wem ich wełny, na różne ekskluzy­wne wyroby. W chwili obec­nej nasza “Los alpa­que­ros-man­u­fac­ture” dzi­ała zimą gdy kozy mają urlop i nie dają mleka. Wów­czas pro­jek­tu­je­my i real­izu­je­my zamówienia dla naszy­ch klien­tów z całe­go świata. Naszym najwięk­szym osiąg­nię­ciem jest to że żyjąc całkowicie poza sys­te­mem (brak ubez­pieczeń, nie korzys­tanie z żad­ny­ch form pomo­cy państ­wa ani Unii Europe­jskiej) uda­je nam się żyć z pra­cy włas­ny­ch rąk i głów w naszym maleńkim dwuhek­tarowym światku 🙂 Zosia i Janusz Guzows­cy

Strona web: http://duoart.blogspot.com/pro­fil Fb

Gospodarstwo Bio_Arka

Bio_Arka to nasze miejsce, nasze zwierzę­ta, nasz dom i my. Słowem nasz Biotop*, Styl i Sposób na Życie.
 Na dzień dzisiejszy pracu­je­my właś­ci­wie na włas­ny użytek. Nasze uprawy to głównie warzy­wa: ziem­ni­aki, dynie, strączkowe i zioła — dużo ziół, bo potrzeb­ne do naparów i wyrobu włas­ny­ch kos­me­tyków. 🙂 Poza tym małe stad­ko owiec w funkcji kosiarek i pro­du­cen­tów świet­ne­go nawozu. 🙂
 Prowadz­imy Bio_Arka blog — jest to miejsce, w którym opisu­je­my nasze sposoby na życie, które­go doczes­nym celem jest sukcesy­wne odci­nanie się od sys­te­mu tego świata. Opisu­je­my swo­je próby, porażki, małe sukcesy i spry­t­ne paten­ty na ułatwian­ie sobie trud­ne­go życia. Jak pewnie zauważy­cie, nasz ogród i dom prowad­zone są tak, żebyśmy musieli poświę­cać im najm­niejszą możli­wą cząstkę cza­su inten­sy­wne­go dnia. Dale­cy jesteśmy od wykańcza­nia wszys­tkiego pod jak­iś mniej lub bardziej wydu­many gust, czy styl este­ty­czny. Właś­ci­wie jesteśmy anty-este­ty­czni. Jesteśmy do bólu prak­ty­czni i leni­wi. Takie pode­jś­cie, prze­jaw­ia­jące się nie tylko w ogrodzie, ale także w kuli­nar­i­ach, higie­n­ie, kos­me­tykach, prze­rodz­iło się w jak­iś pier­wot­ny min­i­mal­izm. Nie wyszukany, zim­ny i nowoczes­ny min­i­mal­izm znany z żur­nali o architek­turze i wnętrzach, ale min­i­mal­izm pole­ga­ją­cy na robi­e­niu tylko rzeczy niezbęd­nie potrzeb­ny­ch, bez trace­nia energii na ich kolorowanie, upięk­szanie, dodawanie „poli­tu­ry”. Takie pode­jś­cie jest tym bardziej ciekawe, że obo­je z żoną mamy wyższe wyk­sz­tałce­nie jakoś tam kierunk­owane na odczuwanie este­tyki. Architekt i Plas­tyk-kon­ser­wa­tor sztuki.

Strona web: http://naszabioarka.blogspot.compro­fil Fb

Gospodarstwo rolne Nojszewski

Jestem na etapie cer­ty­fikacji gospo­darst­wa rol­ne­go. Prowadzę pasiekę, którą docelowo chcę cer­ty­fikować. Jestem stu­den­tem EUL w Grzy­bowie. Chci­ałbym w swo­jej gminie propagować rol­nict­wo zrównoważone i bioróżnorod­ność oraz zachę­cić miejs­cowych rol­ników do akcji wymi­any nasion.

Gospodarstwo “Bratkówka 76”

Obec­nie jesteśmy stu­den­tami eko­log­iczne­go Uni­w­er­syte­tu Ludowe­go w Grzy­bowie. W 2016 mieliśmy pier­wsze żni­wa: ork­isz, gryka.W tym roku pojaw­ią się zwierzę­ta: około 2–3 krowy, 5–10 kóz, 50–80 kur.Wkrótce będziemy aplikować o cer­ty­fikację ekologiczną.W tym roku będziemy zasiewać: grykę, proso, płakurkę oraz warzy­wa.