V Spotkanie Polskich Alternatywnych Społeczności w Jabłonce

Ogrody Per­makul­tu­ry na lubel­szczyźnie, The Bro­ken Cel­lar Col­lec­tive i Jabłonka na Pod­karpaciu, dol­nośląska Ekoosada Opol­ni­ca , małopol­ski Jor­danów, Ekoosada Brzozówka i Osada  Twór­ców w wojew­ództwie Łódzkim, liczne luźne wspól­no­ty na Warmii  — na mapie Pol­ski przy­by­wa inic­jatyw i miejsc, które wpisu­ją się w świa­towy ruch powro­tu na wieś i tworzenia świadomy­ch, intencjon­al­ny­ch wspól­not wiejs­kich. Wobec ekspan­sji rol­nict­wa prze­mysłowe­go i degradu­ją­cy­ch gle­bę monokul­tur oraz stop­niowe­go zaniku tożsamoś­ci wiejskiej, eto­su pra­cy z ziemią, życia z ziemi i dbałoś­ci o ziemię, szan­są wyda­je się naras­ta­ją­ca wśród ludzi z miast potrze­ba bliskiego kon­tak­tu – z przy­rodą, z Ziemią, z innymi ludźmi i ze swo­ją włas­ną naturą. Ide­al­ną, i częs­to ide­al­isty­czną, wiz­ją real­iza­cji tej potrze­by okazu­je się wspól­no­towe życie na wsi. W ramach ekowioskowowe­go ruchu rodziny  i jed­nos­tki dzieląc przestrzeń, pracę i czas samodziel­nie budu­ją swo­je środowisko i upraw­ia­ją swo­ją żywność; biorą pełną odpowiedzial­ność za swój byt i za jego odd­zi­ały­wanie na ekosys­tem; wypra­cowu­ją nowe metody komu­nikacji i współpra­cy, tworzą nową kul­turę bycia razem i przy­jaznej koegzys­tencji ze światem nat­u­ral­nym.

Wokół takich motywacji około 50 osób zgro­madz­iło się w dni­ach 18–20 sierp­nia w Jabłon­ce w wojew­ództwie Pod­karpackim, na ziemi Sto­warzyszenia Free­dom, pod­czas V Spotka­nia Pol­s­kich Alter­naty­wny­ch Społecznoś­ci. Przez trzy dni odby­wały się tu liczne warsz­taty i prezen­tac­je inic­jatyw z całej Pol­ski. Przed­staw­iały się nie tylko społecznoś­ci, ale również eduka­torzy i eduka­torki, dzi­ałaczki i dzi­ałacze lokalni, a także orga­ni­za­c­je i inic­jaty­wy, między nimi pię­cioosobowa gru­pa przed­staw­icieli Nye­leni Pol­ska z różny­ch stron kra­ju.

Spośród trzech dni spotka­nia sob­o­ta była głównym dniem wydarzenia, nasy­conym prezen­tac­jami i dyskus­jami. W piątek i w niedzielę odby­wały się warsz­taty tem­aty­czne zapro­ponowane przez uczest­ników, między innymi warsz­taty z tynków glini­any­ch, z tworzenia i prowadzenia koop­er­aty­wy spoży­w­czej, czy też z użytkowych insta­lacji wik­li­nowych w ogrodzie.  Głównym punk­tem pro­gra­mu okaza­ły się tu roz­mowy i spotka­nia indy­wid­u­al­ne pasjonatów ekowioskowe­go sty­lu życia z całej Pol­ski, którzy w Jabłon­ce mieli rzad­ką okazję spotkać się w tak licznym i zróżni­cow­anym gronie i wymienić doświad­czeni­ami.

W sobotę od rana do późne­go wiec­zo­ra wszyscy, którzy chcieli podzielić się swo­ją his­torią i doświad­cze­niem na forum, mogli zostać wysłuchani. Ser­ię prezen­tacji rozpoczął Paweł Fijałkowski z ekoosady w Brzozów­ce, położonej w gminie Cielądz w woj. łódzkim. Parę lat temu Paweł zakupił 10 ha i rozpoczął budowę swo­je­go domu oraz ekspery­men­tal­ną uprawę konopi siewnej na pię­ciu arach ziemi. Z terenu wydzielił około jed­ne­go hek­tara położone­go w cen­trum dzi­ałki i przez­naczył go na budowę cen­trum społecznoś­ciowe­go, ziemi wspól­nej użytkowanej przez wszys­t­kich potenc­jal­ny­ch mieszkańców wspól­no­ty. Pozostały teren podzielił na 15 ok. 30 arowych dzi­ałek i ogłosił ofer­tę sprzedaży dla osób zain­tere­sowany­ch tworze­niem ekoosady. Z założe­nia wszyscy mieszkań­cy gospo­daru­ją na swoim tere­nie i utrzy­mu­ją się samodziel­nie, nie ma obow­iązu­jącej dok­tryny czy filo­zofii, życie wspól­no­towe roz­gry­wa się w cen­trum osady i opiera się na kon­tak­tach towarzys­kich, codzi­en­nym, życ­zli­wym współży­ciu i pode­j­mowa­niu wspól­ny­ch prac czy pro­jek­tów wedle potrzeb i woli mieszkańców.  Na obec­ną chwilę 9 z 15 dzi­ałek zostało wyku­pi­ony­ch, stop­niowo pow­sta­ją budynki mieszkalne, ofer­ta pozosta­je otwarta dla osób poszuku­ją­cy­ch swo­je­go miejs­ca.

Kole­jne miejsce przy­bliżyła wielo­let­nia uczest­niczka i twór­czyni ekowioskowe­go ruchu w Polsce, eduka­torka i ogrod­niczka Monika Pod­si­adła. Po 20 lat­ach tworzenia gospo­darst­wa per­makul­tur­owe­go w Pryszc­zowej Górze na Lubel­szczyźnie Monika przeniosła się kilka kilo­metrów dalej, do Pod­lodówka, gdzie na 10 ha zaczy­na tworzyć wspól­no­towe miejsce życia wraz z trze­ma innymi kobi­etami. Na obec­ną chwilę teren jest oswa­jany i zapoz­nawany, pow­sta­ją  zręby planu jego zagospo­darowa­nia, wzras­ta ogród, a wśród czterech inic­ja­torek pro­jek­tu tworzy się sze­roka wiz­ja tego miejs­ca. Ziemia jest pod opieką Fun­dacji Ogrody Per­makul­tu­ry i docelowo mogłaby być odsprzedawana lub udostęp­ni­ana na inny­ch warunk­ach kole­jnym mieszkań­com i mieszkankom społecznoś­ci. Założy­cielki mają za sobą długą drogę pra­cy per­makul­tur­owej i taki wek­tor przyj­mu­je pow­sta­ją­ca kon­cepc­ja, zori­en­towana na wspól­no­towość, ścisłą współpracę i kat­e­gorię „my” jako główną oś orga­nizu­jącą myśle­nie o życiu w osadzie.
Bard­zo dobrym, ukierunk­owu­ją­cym myśle­nie o wspól­no­cie uzu­pełnie­niem prezen­tacji pro­jek­tu było omówie­nie listy prob­lemów i zagad­nień, które powin­ny prze­myśleć i przedysku­tować grupy planu­jące stworzyć współdzielone miejsce do życia. Lis­ta została przy­go­towana w ramach sieci GEN (Glob­al Ecov­il­lage Net­work) i jest dostęp­na do wglą­du tutaj.

Kole­jną ist­niejącą i rozwi­ja­jącą się ekoosadą jest Opol­ni­ca, położona na 14 ha w Kotlin­ie Kłodzkiej i zamieszkała obec­nie przez 9 rodz­in, w tym założy­cieli inic­jaty­wy, Pawła Kobielusa (również członka-założy­ciela ruchu Nye­leni Pol­ska) i Marci­na Migałę. Para mieszkańców obec­na na spotka­niu w Jabłon­ce opowiadała o swoich początkach wspól­no­towe­go życia i jed­nocześnie o jed­nym z pier­wszy­ch udany­ch cohousin­gowych pro­jek­tów w Polsce, Cohousin­gu Żed­ni­ca. Uczest­ni­cy tego pro­jek­tu, pod­jęli próbę zamieszka­nia wspól­nie na jed­nej przestrzeni, by przekon­ać się, czy fak­ty­cznie odna­j­du­ją się w takiej wspól­no­cie i czy chcą pod­jąć wysiłek tworzenia więk­sze­go miejs­ca, osady na wsi. Po 10 miesią­cach tro­je uczest­ników pod­jęło decyzję o kon­tynu­acji pro­jek­tu i dołączyło do Pawła i ekoosady Opol­ni­ca. Obec­nie w osadzie pow­sta­ją kole­jne domy, na sporej częś­ci terenu osad­ni­cy posadzili pon­ad 600 drzew owocowych otrzy­many­ch od Fun­dacji Agri­nat­u­ra w ramach rekul­tywacji starych pol­s­kich odmi­an drzew owocowych. Do komu­nikacji i orga­ni­za­cji wspól­ne­go życia służy im ser­wis oraz aplikac­ja COHOTO, zapro­jek­towana i stwor­zona na potrze­by pro­jek­tu cohousin­gowe­go przez jed­ne­go z jego uczest­ników.

Następ­nie Jarosław Stad­nik, orga­ni­za­tor spotka­nia, prezes Sto­warzyszenia Free­dom i ani­ma­tor społecznoś­ci alter­naty­wny­ch, zarysował obec­ną sytu­ację inic­jaty­wy w Jabłon­ce. Sto­warzysze­nie gospo­daru­je na jed­no­hek­tarowej dzi­ałce o bard­zo zróżni­cow­anej i ciekawej rzeź­bie terenu, usy­tuowanej na zboczu góry w nat­u­ral­nym jarze, pon­ad wsią Jabłonka. Ist­nieje możli­wość dokupi­enia 5–6 ha w najbliższym sąsiedztwie i utworzenia lokalnej wspól­no­ty gospo­darstw i rodz­in – na tym skon­cen­trowane są obec­nie dzi­ała­nia sto­warzyszenia. Dom, w którym odbyło się spotkanie, zamieszku­ją obec­nie dwie osoby, odwiedzane przez współpra­cown­ików i członków sto­warzyszenia. Inic­jaty­wa jest otwarta na współdzie­le­nie przestrzeni gospo­darst­wa z innymi stałymi mieszkań­cami, którzy jed­nocześnie chcieliby tworzyć zespół i budować społeczność wokół Sto­warzyszenia Free­dom.

Pozostałe prezen­tac­je trak­towały o zalążkach ekowiosek i pomysłach na ich utworze­nie – wspom­ni­ano o 10 ha gospo­darst­wie w Wągrow­cu w woj. Wielkopol­skim, gdzie trzy osoby rozwi­ja­ją dzi­ałal­ność rol­niczą i wspól­no­tową i są otwarte na nowych członków pro­jek­tu; zaprezen­towała się również inic­jaty­wa utworzenia „dzikiego miejs­ca” w Bieszczadach w górskiej dolin­ie obok wsi Dołży­ca w okoli­cach Komańczy, gdzie mieszkań­cy mogliby żyć w prosty i samowystar­czal­ny sposób oraz goś­cić przy­jezd­ny­ch z miast, zbliża­jąc ich do dzikiej przy­rody. Przeszkodą jest sta­tus obszaru Nat­u­ra 2000, który ma ta dzi­ałka, jej właś­ci­ciele chcą pod­jąć stara­nia wyłączenia jej z tego pro­gra­mu.

Równie ciekawe prezen­tac­je doty­czyły tem­atów pokrewny­ch życiu w ekowioskach. Sła­womi­ra Wal­czewska, pis­arka, filo­zofka i dzi­ałaczka fem­i­nisty­cz­na w fun­dacji eFKa, poruszyła prob­lem płci i tożsamoś­ci w kon­tekś­cie społecznoś­ci alter­naty­wny­ch. Robert Palusiński zapro­ponował krótkie wprowadze­nie w tem­at demokracji głębok­iej oraz różny­ch pro­cesów grupowych, które mogą być pomoc­ne dla tworzą­cy­ch się i dzi­ała­ją­cy­ch społecznoś­ci intencjon­al­ny­ch. Patryc­ja Paula Gas, eduka­torka i dzi­ałaczka w GEN (Glob­al Ecov­il­lage Net­work), przed­staw­iła całe spek­trum tech­nik eduka­cyjny­ch, które poma­ga­ją budować społeczność, rozwiązy­wać kon­flik­ty i tworzyć wspól­ne pro­jek­ty w społecznoś­ci­ach alter­naty­wny­ch. Uczest­ni­cy mogli też usłyszeć z pier­wszej ręki o luźny­ch kolek­tywach i  sieci­ach społecznoś­ciowych, takich jak Pozy­ty­wne Pod­karpa­cie – gru­pa sku­pi­a­ją­ca eko­log­iczne i alter­naty­wne gospo­darst­wa w region­ie, czy gru­pa zbu­dowaną wokół Pra­cowni Tańczące Ogrody.

Prezen­tac­ja Nye­leni Pol­ska odbyła się w korzyst­nym  momen­cie, na koniec dnia, kiedy ciem­ność i ule­wa przyg­nały wszys­t­kich uczest­ników spotka­nia do stodoły, w której odby­wały się prezen­tac­je. Jędrzej Cyganik, akty­wis­ta Wawel­skiej Koop­er­aty­wy Spoży­w­czej i członek zespołu fun­dacji Cohab­i­tat w Osadzie Twór­ców streś­cił główne założe­nia suw­eren­noś­ci żywnoś­ciowej, his­torię poję­cia oraz między­nar­o­dowy kon­tek­st wokół orga­ni­za­cji La Via Campesina oraz forum Nye­leni. Joan­na Bojczewska, rol­niczka z Ekopo­letko Stryszów, współza­łoży­cielka pier­wsze­go w Małopolsce RWS-u i stu­den­tka na Eko­log­icznym Uni­w­er­syte­cie Ludowym w Grzy­bowie, przed­staw­iła kon­tek­st pol­ski – początki oraz doty­chcza­sowe dzi­ała­nia ruchu Nye­leni Pol­ska, listę członków, tryb pra­cy i komu­nikacji, obszary dzi­ała­nia, najbliższe kam­panie i dłu­go­falowe cele. Wypunk­towała różne korzyś­ci, które mogły­by wyniknąć z sze­rok­iej międzyśrodowiskowej współpra­cy dla suw­eren­noś­ci żywnoś­ciowej oraz siłę, jaką dys­ponowałaby taka koal­ic­ja. Zwraca­jąc się bezpośred­nio do uczest­ników spotka­nia, twór­ców alter­naty­wny­ch społecznoś­ci wiejs­kich, pod­kreśliła wagę uczest­nict­wa tego środowiska we wspól­ny­ch wysiłkach tworzenia i roz­wo­ju zrębów nowe­go, spraw­iedli­we­go i przy­jazne­go naturze sys­te­mu żywnoś­ciowe­go.

Prezen­tac­ja wywołała żywy odd­źwięk w gro­madzie uczest­ników, a roz­mowy na tem­at możli­woś­ci współpra­cy przedłużyły się po spotka­niu na dużą część wiec­zoru i dnia następ­ne­go. V spotkanie PAS zakończyło się z poczu­ciem niedosy­tu wobec nieobec­noś­ci reprezen­tacji wielu ciekawych inic­jatyw (np. Ruch Wol­nej Ziemi, Wioska Lechicka Solar­is, czy Bhrugu Aranya), dość luźnej orga­ni­za­cji wydarzenia, która nie stwarza­ła wygod­ny­ch ram dla sprawnej komu­nikacji w tak dużej grupie prele­gen­tów i przede wszys­tkim wobec krótkiego cza­su, jaki  uczest­ni­cy mogli poświę­cić na spotkanie.
Cieszy fakt, że mimo wielo­let­nich przesto­jów powraca inic­jaty­wa stworzenia sprawnej reprezen­tacji zrzesza­jącej pol­skie ekowioski. Orga­ni­za­c­je europe­jskie, takie jak GEN (Glob­al Ecov­il­lage Net­work), BEN (Baltic Ecov­il­lage Net­work) czy ECOLISE od lat oczeku­ją wyłonienia się takich struk­tur w Polsce i włączenia do wspól­ny­ch dzi­ałań na poziomie Europy i świata.
Pod­czas spotka­nia w Jabłon­ce wyło­niona została gru­pa robocza, która ma się zająć tworze­niem sieci Pol­s­kich Alte­naty­wny­ch Społecznoś­ci (w skró­cie PAS). Bez wąt­pi­enia więc dużą wartoś­cią i kon­sek­wencją wynika­jącą ze spotka­nia jest postaw­ie­nie kole­jne­go kroku na drodze do sieciowa­nia i inte­growa­nia roz­maity­ch środowisk dzielą­cy­ch wspól­ne przeko­na­nia i wartoś­ci, dzięki czemu możli­we jest sfor­mułowanie wspól­ne­go, sil­ne­go gło­su  w obronie natu­ry i człowieka  oraz ksz­tał­towanie rzeczy­wis­toś­ci, w której taka obrona nie byłaby już potrzeb­na.

4 odpowiedzi do “V Spotkanie Polskich Alternatywnych Społeczności w Jabłonce”

  1. Wyda­je mi się, że wkradło się tu kilka błędów. Ziemia w Pod­lodówku nie należy do fun­dacji Ogrody Per­makul­tu­ry, tylko do dwóch osób pry­wat­ny­ch: Moniki i Kamili. Ziemia w Jabłon­ce nie należy do fun­dacji Free­dom, tylko do przy­ja­ciela Jarka. Cen­trum osady Brzozówka nie jest teren­em i budynkiem wspól­nym, tylko należy właśnie do fun­dacji (nazwy nie pom­nę). Powyższe zrozu­mi­ałam z sobot­nich prezen­tacji ekowiosek.

    1. Dzięku­je­my za uwagi, osoby wspom­ni­ane przez Ciebie w więk­szoś­ci auto­ry­zowały infor­ma­c­je zawarte w tym tekś­cie; co do cen­trum ekoosady Brzozówka — opisany sposób użytkowa­nia ziemi pokry­wa się z moimi notatkami i roz­mową z Pawłem Fijałkowskim. Dzięku­je­my za uściśle­nie spraw włas­noś­ci.
      Pozdrowienia,
      Jędrzej

  2. Ja również chci­ałbym wró­cić na wieś. Mam 52 lata i dzi­ałkę 8,5 ha-niedaleko Woli­na w zach-pom, na której chci­ałbym zbu­dować osadę eko­log­iczną i żyć w har­monii z naturą. W 2018 r planu­ję zbu­dowac tu mały domek drew­ni­any i rozpocząć nowe życie. Są obok cztery dzi­ałki po 2000–3000 m2 do kupi­enia dla osób myślą­cy­ch podob­nie. Zapraszam do kon­tak­tu: januszlew@hotmail.com.

    1. pole­camy stronę http://ekoosada.pl/ — na tamte­jszym forum ogłasza­ją się podob­ne Pańskiej inic­jaty­wy oraz ludzie, którzy ich poszuku­ją,
      poz­draw­iam,
      Jędrzej

Dodaj komentarz