Dystrybucja żywności

Pro­ponu­je­my zmi­anę sposobów dys­try­bucji żywnoś­ci. Pracu­je­my na rzecz decen­tral­iza­cji łańcuchów żywnoś­ci. Pro­mu­je­my zróżni­cow­ane rynki oparte na sol­i­darności i spraw­iedli­wych cenach, łańcuchach dostaw wyłącza­ją­cy­ch wielu pośred­ników oraz zacieś­ni­an­iu relacji pomiędzy pro­du­cen­tami i kon­sumen­tami w lokalny­ch sieci­ach żywnoś­ciowych. Tylko tak może­my oprzeć się sile i ekspan­sji super­mar­ketów. .

(Europe­jskie Forum Nyéléni, Deklarac­ja Suw­eren­noś­ci Żywnoś­ciowej, 2011)

Przez pon­ad dwie dekady coraz bardziej zdereg­u­lowany sys­te­m eko­nom­iczny dyk­tował warunki rynkom rol­nym na całym świecie.  Przy okazji poz­wolił kilku wielkim grac­zom zdomi­nować wszys­tkie połączenia w łańcuchu żywnoś­ci. Dziś zaled­wie 10% sprzedaw­ców detal­iczny­ch kon­trolu­je 40% europe­jskiego łańcucha dostaw, poczy­na­jąc od pro­dukcji żywnoś­ci, przez jej przetwarzanie, aż po dys­try­bucję. Ros­ną­cy w siłę dys­try­b­u­torzy żywnoś­ci wraz z super­mar­ke­tami zepch­nęli drob­ny­ch pro­du­cen­tów żywnoś­ci na mar­gin­es, stop­niowo zawęża­jąc im możli­wość zby­tu. W efek­cie, zmuszeni do współpra­cy z gigan­tami lokalni pro­du­cen­ci częs­to godzą się na nis­kie wyna­grodzenie za swo­je pro­duk­ty oraz na kontrak­ty uniemożli­wia­ją­c­e im god­ne życie.

By prze­ci­w­staw­ić się temu tren­dowi, potrzeb­na jest nowa kul­tura związana z uprawą, przetwarzaniem, spoży­waniem i prze­chowywaniem żywnoś­ci. Ta kul­tura powin­na zachę­ca­ć do kry­ty­czne­go myśle­nia o etyce w pro­dukcji i mar­ketingu, o warunk­ach pra­cy, zagroże­ni­ach dla zdrowia oraz o smaku żywnoś­ci pro­dukowanej prze­mysłowo. W całej Europie ludzie orga­nizu­ją się, aby budować razem nowe, elasty­czne i tery­to­ri­al­ne sys­te­my żywnoś­ciowe ogranicza­jące do min­i­mum liczbę pośred­ników. Najlep­szy przykład stanowi prężny rozwój już ist­nieją­cy­ch i pow­stawanie coraz to nowych grup RWS (Rol­nict­wo Wspier­ane przez Społeczność), lokalny­ch koop­er­atyw spoży­w­czy­ch i wspól­nie zarządzany­ch sklepów należą­cy­ch do rol­ników. Ważnym ele­mentem tery­to­ri­al­ny­ch sys­temów żywnoś­ciowych są również lokalne targi. Powin­niśmy dalej wspier­ać naszy­ch kra­jowych rol­ników, ofer­u­jąc im szkole­nia z zakre­su alternaty­wny­ch sposobów dys­try­bucji. Powin­niśmy też uświadami­ać opinię pub­liczną na tem­at znaczenia, jakie ma przy­wróce­nie zrównoważony­ch, lokalny­ch sys­temów żywnoś­ciowych.

Prowadze­nie kam­panii nie wystar­czy, aby zmienić sze­roko pojętą kul­turę odży­wia­nia się. Przede wszys­tkim powin­niśmy edukować nasze dzieci od najmłod­szy­ch lat. Potrze­bu­je­my też poli­tyki, która wesprze lokalne, alter­naty­wne rynki, włącza­jąc w to obszar zamówień pub­liczny­ch.

Ogól­ny zarys prob­le­mu. Aktu­al­iza­c­ja po Nyéléni forum 2011

Przez ostat­nie dekady rynki żywnoś­ciowe podle­ga­ją coraz więk­szej dereg­u­lacji oraz zdomi­nowa­niu przez kilku duży­ch graczy. Sieci detal­iczne to ostat­nie ogni­wo, które dołączyło do łańcucha dys­try­bucji zdomi­nowane­go przez kor­po­rac­je. Obec­nie zaled­wie 10 sieci detal­iczny­ch kon­trolu­je 40% europe­jskiego łańcucha dostaw żywnoś­ci (w 2011 roku 4 sieci kon­trolowały 85% niemieck­iego rynku żywnoś­ci, a 3 sieci — 90% rynku por­tu­gal­skiego, w 2009 roku w Hisz­panii tylko 4 detal­istów kon­trolowało 70% rynku żywnoś­ci).

Znaczą­ca więk­szość pro­duk­tów, pozyski­wany­ch przez super­mar­kety w glob­al­nym łańcuchu dostaw, pozwala im wyko­rzys­tać ekonomię skali i ofer­ować ceny niższe niż u mniejszy­ch konkuren­tów. Dzięki sys­te­mom zarządza­nia łańcuchem dys­try­bucji kon­trolu­ją one przepływ pro­duk­tów od gospo­darst­wa aż do skle­powej półki i dyk­tu­ją warunki dostaw oraz ceny. Pres­ja detal­istów na zysk zaniża ceny, płace i warunki pra­cy w całym prze­myśle spoży­w­czym. Pro­du­cen­ci żywnoś­ci częs­to wpada­ją w pułap­kę jedyne­go odbior­cy dla swoich wyrobów, co zmusza ich do akcep­tacji min­i­mal­ne­go wyna­grodzenia i umów, które oznacza­ją sprzedaż w cenach poniżej kosztów wyt­worzenia. Nawet Komis­ja Europe­jska przyz­na­je, że nieucz­ci­we prak­tyki hand­lowe są powszech­ne w Unii Europe­jskiej i mogą mieć szkodli­wy wpływ na małe i śred­nie przed­siębiorstwa, dzi­ała­jące w łańcuchu dys­try­bucji żywnoś­ci, tak samo jak na rol­ników i pra­cown­ików rol­ny­ch.

Wielu rol­ników jest rugowany­ch ze swo­jej ziemi, by ustąpić miejs­ca kon­sol­i­dacji coraz więk­szy­ch gospo­darstw rol­ny­ch prowadzą­cy­ch monouprawy. Pro­duk­ty spoży­w­cze są częs­to przy­wożone samolotem z drugiego koń­ca świata, nawet jeśli aku­rat jest na nie sezon i są dostęp­ne lokalnie. Coraz częś­ciej sprzedawane są w przetwor­zonej, gotowej do spoży­cia postaci o ogranic­zonej możli­woś­ci określe­nia źródła pochodzenia i z wielo­ma sub­stanc­jami dodatkowymi. Znaczą­co przy­czy­nia się to do wzros­tu liczby zachorowań na cukrzy­cę i inne choroby nieza­kaźne, co zostało stwierd­zone przez Świa­tową Orga­ni­za­cję Zdrowia (WHO) oraz rządy poszczegól­ny­ch państw.

Na wszys­t­kich swoich eta­pach — w gospo­darst­wach rol­ny­ch, trans­porcie, super­mar­ke­tach i wśród kon­sumen­tów — sys­tem ten powodu­je także znaczne straty żywnoś­ci i wycz­er­py­wanie zasobów nat­u­ral­ny­ch. Recyk­ling, będą­cy min­i­mal­i­zowaniem strat, nie wystar­cza, bo nie rozwiązu­je imma­nent­nej przy­czyny marnotraw­st­wa – prze­mysłowy łańcuch dostaw sprzy­ja nad­pro­dukcji i sztucznie zaniżanym cenom. Wyt­warza „tanią” żywność w sys­temie, w którym kosz­ty są wypy­chane na zewnątrz, warunki pra­cy opłakane, a wielu pro­du­cen­tów zosta­je doprowad­zony­ch do bankruct­wa i zmus­zony­ch do opuszczenia swo­jej ziemi. Mówiąc krótko – żywność jest postrze­gana jako towar do sprzeda­nia, a nie jako pra­wo człowieka do poży­wienia, właś­ci­we­go odży­wia­nia i do żywnoś­ciowej suw­eren­noś­ci. Powszech­ny sys­tem dys­try­bucji oznacza poważne negaty­wne skutki: trans­port wpły­wa­ją­cy na emisję gazów cieplar­ni­any­ch, standaryza­c­ja i utrata różnorod­noś­ci mate­ri­ału gene­ty­czne­go, zmi­ana sposobu odży­wia­nia i kon­sek­wenc­je dla zdrowia pub­liczne­go, ujed­no­lice­nie i odłącze­nie od roz­wo­ju lokalne­go, eroz­ja kul­tur­owe­go dziedz­ict­wa i wiedzy.

Dzi­ałamy na rzecz decen­tral­i­zowa­nia sieci spoży­w­czy­ch, upowszech­nienia zróżni­cow­any­ch rynków opar­ty­ch na sol­i­darnoś­ci i ucz­ci­wych cenach, krót­kich łańcuchów dostaw oraz wzmac­ni­a­nia relacji między pro­du­cen­tami a kon­sumen­tami w lokalny­ch sys­temach żywnoś­ciowych, by prze­ci­wdzi­ałać roz­wo­jowi i sile super­mar­ketów. Chce­my dostar­czać ele­men­ty do roz­wo­ju nieza­leżny­ch sys­temów dys­try­bucji żywnoś­ci oraz umożli­wić rol­nikom jej pro­dukcję i przetwarzanie dla lokalny­ch społecznoś­ci. Zachodzi potrze­ba wprowadzenia wspier­a­ją­cy­ch ten pro­ces reg­u­lacji o bez­pieczeńst­wie żywnoś­ci i lokalnej infra­struk­tu­ry spoży­w­czej dla rol­ników małoob­szarowych. Dzi­ałamy także po to, by zapewnić dostęp­ność wyt­warzanej żywnoś­ci dla wszys­t­kich w społeczeńst­wie, także dla osób o nis­kich dochodach lub nie mają­cy­ch ich wcale.
Nyéléni Europe, Deklarac­ja suw­eren­noś­ci żywnoś­ciowej, 2011

Jedna odpowiedź do “Dystrybucja żywności”

Dodaj komentarz